AHOJ!
Ostatnio sporo się u mnie dzieje, szykują się zmiany, dlatego przepraszam Was, że dopiero po czasie odpisuje na wiadomości czy komentarze, obiecuję poprawę!
Dziś zmachlowałam w końcu post o drugiej ścianie przedpokoju (pierwszą możecie zobaczyć TU). Ta jest dość skromna, ale zaszła w niej jedna dla mnie znacząca zmiana. Na ścianie znajduje się skrzynka z bezpiecznikami, która straasznie mnie wkurzała, wiadomo jak to wygląda. Wymyśliłam sobie że zakryję ją obrazkiem. Postanowiliśmy ją przykleić rzepami Command do otwierającej się części drzwiczek. Brzmiało banalnie, ale powierzchnia była chropowata. Tak więc po jednym dniu pierwsza ramka padła na ziemię, łamiąc się na kawałki. Drugie podejście z większą liczbą rzepów również skończyło się 24-godzinną wytrzymałością :D Poirytowani postanowiliśmy podkleić rzepy od strony ramki Poxipolem. Tak więc udało się i trzymają się już dobry miesiąc. SUKCES! Oczywiście ramkę i tak można ściągnąć, bo od strony drzwiczek nie zostały poklejone :)
