ALOHA
W końcu powracam! Potrzebowałam tego czasu, wierzcie mi. Dobra regeneracja potrafi zdziałać cuda więc i ja posiadam w sobie podwojoną moc do działania :)
Zmotywowana i pełna sił postanowiłam pokazać Wam wesele mojej siostry ♥
Marta i Mateusz postanowili w całości powierzyć nam dekorację i do samego końca NIE WIEDZIELI NIC (zupełnie nic!!!)! To był dla mnie podwójny stres, bo zaufali nam tak bardzo, że bałam się czy ostatecznie trafię w ich gusta...
Postawiliśmy na NATURAL WEDDING.
Stuprocentowe dekoracje prosto z leśnych ścieżek.
Tak sobie wyobrażałam wesele dwójki zapalonych podróżników, kochających góry, niebo, ziemię i wycieczki autostopem w nieznane.
Dziś pokażę Wam dekorację Kościoła, salę zostawię sobie na raz następny ♥
Zdjęcia reportażowe w wykonaniu niezawodnego Mariusza Wawocznego (klik)
Na początek niech będę JA - pani świadkowa!



